Strona główna » Wpływ G. Ph. na śląskich muzyków
Wpływ Telemanna na śląskich muzyków i komponistów - Strona 7


Działający od 1742 r. jako organista Świętej Marii Magdaleny Georg Johann Hoffmann - główny informator dla piszącego w „Łuku triumfalnym” (Ehern Pforte) Matthesona, wykonywał – jak wcześniej zaznaczono – między rokiem 1718 i 1720 we Wrocławiu wraz z Wil(l)ischem dzieła Telemanna. Hoffmann nie wspomina wprawdzie w swoim autobiograficznym raporcie w  Ehren-Pforte, że – tak jak Reimann – przyjął sobie Telemanna za wzór w komponowaniu; ogranicza się on do tego, iż podaje się za  znawcę części dzieł Telemanna. Z zachowanych w „Małym zbiorze” w Bonn kompozycji Johanna Georga Hoffmanna (Marx-Weber nr 175-179), ukazał się  imponujący Magnificat  w formie rękopisu, będący z pewnością jego dziełem; trzy inne, z podpisem „Hoffmann” także powinny być mu przypisane; nie ma bowiem żadnej zmiany stylu, która mogłaby wskazywać na innego autora.


Nie występuje żadne podobieństwo do J. S. Bacha, ale do sposobu komponowania Telemanna. Jednak nie wzoruje się on stylistycznie na Telemannie. Hoffmann rozumie i opanowuje kontrapunktowe, ale i homofoniczne (trochę eleganckie) frazy (interesujące i chwytliwe melodie; zawarte są także dłuższe    tercje i miniej  równoległe sekstety, melodia dominuje, mimo że akompaniujące instrumenty lub wokal nie prowadzą samodzielnie interwałów). Pokazuje on silnie motywową (a także motywowo-wariacyjną) pracę, konsekwencję i przekonujący potencjał w tworzeniu. J. G. Hoffmann pojął sztukę Telemanna  i w sensie dosłownym „podniósł” ją; nie pozostaje przy  stylu  Telemanna, lecz udowadnia w swoich kompozycjach własną wartość i własny charakter. Fritz Feldmann uważa:
W miejscu chrztu Hoffmanna w Przerzeczynie Zdroju (Bad Dirsdorf) znajdowała się wraz z kantatami innych kompozytorów kantata bożonarodzeniowa Hoffmanna, która zaliczana jest do stylu Telemanna-Matthesona, a do której Hoffmann przyznał się na końcu swojej autobiografii w słowach:  zawsze przedkładałem śpiewającą zwięzła istotę nad lotnośćią. To melodia, rozsądna melodia, zawsze była w moim sercu.
Feldmann wyraził się trafnie o Johannie Georgu Hoffmannie już w 1970:
Niektóre z dzieł okazjonalnych dla swojej małej ojczyzny w Przerzeczynie Zdroju (Diesdorf)  [(później zwane Bad Diersdorf, w pobliżu Piławy Górnej (Gnadenfrei)] zachowały się przypadkowo.  Kantata bożonarodzeniowa, która była później wykonywana z okazji uroczystości Bożonarodzeniowych Kościelnej Szkoły Muzycznej w sali muzycznej Uniwersytetu Wrocławskiego, wywoływała zdumienie przez swoje bogactwo pomysłów, całkowicie w stylu Telemanna. W rzeczy samej także Hoffmann był zwolennikiem tego wtedy modnego kierunku, którego reprezentantem w praktyce był Telemann, a w teorii Mattheson.


Dalej Feldmann zauważa, jako odpowiedź na poglądy Georga Federsa, w podręczniku ewangelickiej muzyki kościelnej „rozpad” muzyki kościelnej, do której należy także Hoffmann: Ocena dzieł Hofmanna była możliwa dopiero później: „aż do momentu dokładniejszej analizy tych źródeł z ocenami takimi jak ‘puste figury’, ‘proste malarstwo kontrastów’, nie sprosta się nowemu stylowi, jakiego uczył go Mattheson. Pojęcie ‘rozpadu’ prowadzi do tego, że to co pozytywne – także jeśli było słabiej reprezentowane - zostaje przeoczone.”. Wskazuje on na negatywną ocenę Federsa kantat w ewangelickiej muzyce kościelnej tego kręgu – włącznie z dziełami J. G. Hoffmanna – i ma nadzieję na lepszą i bardziej stosowną ocenę kompozycji Hoffmanna.


Feldmann nie ryzykuje nowej teorii w ocenianiu tego kompozytora – także jeśli nie używa on już chorału jako fundamentu – chociaż  już Johann Gottfried Walther napisał w swoim „Musicalischen Lexicon” z roku 1732 o Hoffmannie, że jest „ulubionym kompozytorem”. Należy zaznaczyć, że J. G. Hoffmann podkreśla wielkość Telemanna, sławnego na całym świecie autora, już na początku jego działalności, nie idzie jednak za formą Telemanna, lecz wplata ją we własny sposób komponowania. Hoffmann jest jednym z najciekawszych kompozytorów na Śląsku za czasów J. S. Bacha i Telemanna,  których ciągle opłaca się  słuchać. Już Feldmann wykonał około 1938 r. w ewangelickiej szkole muzyki kościelnej we Wrocławiu kantatę bożonarodzeniową Hoffmanna nagrodzoną „powszechnym aplauzem”. Johanna Gottfrieda Mentesa, przekonujące basso-continuo w suitach na chordofon(Gamben-Suiten) z roku 1754 bardziej zbliża się do tego eleganckiego stylu niż ku ogólnie przyjętemu opracowaniu Bacha, mimo że gatunkowe lub stylistyczne wpływy Telemanna (do teraz) nie zostały ujawnione. Inaczej wygląda to z jego Schlesisch- Harmonischen Jubel-Klang zestawionym w 1742. Zgodność z „Musique de Table (Tafellmusik)” Telemanna z 1733 jest łatwo zauważalna: zestawienie kompozycji różnych gatunków,  wprawdzie jako zamknięte grupy i  nie w stałej kolejności różnego charakteru jak u Telemana, kombinacja dzieł orkiestrowych i instrumentalno-solowych, ciągle zmieniających się obsad instrumentalnych, jak również na początku dwuczęściowa uwertura, w tekście nutowym zwana Introduzzione, w której pierwsze zdanie pojawia się ponownie na zakończenie, a na końcu zatytułowane „Conclusione”.



 
 

Żary - miasto Telemanna