Strona główna » Wpływ G. Ph. na śląskich muzyków
Wpływ Telemanna na śląskich muzyków i komponistów - Strona 3


Również Johann Heinrich Quiel z miejscowości Nimptsch w swojej autobiografii wspomina fakt, że Willisch posiada kompozycje Telemana: „gdy znany wówczas organista, Pan Hoffman, przybył do Wrocławia, poznałem za jego pośrednictwem kantora, Pana Willisch, od którego przepisałem dwa znane koncerty Telemana oraz kilka roczników kantat, które posiadam już od 15 lat”. Z tego komentarza nie wynika jednak znacząco, czy chodzi o telemanowskie kantaty, czy też o kantaty innego autora. Nie ma na to potwierdzenie, ale również nie można tego wykluczyć.


Znajdujemy jednak dowody zawarte w autobiografiach śląskich muzyków, w których wymieniany jest Teleman. Okazuje się, że wrocławski kantor Willisch przedstawiał „Roczniki” znanego Telemana, które dzięki tym koncertom zostały docenione przez wrocławskiego organistę Johanna Georga Hoffmanna. Również Johan Heinrich Quil, wczesny nauczyciel Hoffmanna, w roku 1718 odpisał od niego przynajmniej dwa koncerty Telemana. Natomiast Johan Gottfried Mente z Legnicy, nie tylko utrzymywał listowny kontakt z Telemanem, ale napisał dla swojego szczególnego przyjaciela własną kompozycję, tzw. „Sing-Gesprach” (śpiewana rozmowa), która została napisana w stylu Telemanna. Nawet jeżeli Mente nie przyznaje się bezpośrednio do naśladowywania Telemanna, to rozpoznawalne są bliskie powiązania ze stylem jego muzyki. Natomiast Johan Balthazar Reimann z Jeleniej Góry otwarcie przyznaję, że czerpał wzory z Telemanna. W autobiografiach śląskich muzyków bardzo często wymieniane jest opracowanie Matthesona jako „captatio benevolentiae”, czyli „zjednywanie sobie względów”, a więc przymilanie się, pochlebstwa,  aby uzyskać jego względy.


Podobne motywacje mogły nimi kierować odnosząc się do Telemana.
W końcu nawet Jan Sebastian Bach w autobiografiach śląskich wymieniony został tylko raz, przez Reimanna, jako wielki i robiący wrażenie Organista. Ani słowa o Bachu jako kompozytorze, podczas gdy Telemann był wielokrotnie wymieniany jako bardzo znany lub znany i przynajmniej twórczo pobudzający kompozytor.


Pomiędzy Georgiem Philippem Telemannem a jeleniogórskim poetą Danielem Stoppe (1697-1747) doszło do szczególnej współpracy podczas synchronizacji całości rocznika kantat śląskich zwanych również anielskimi na jeden głos solowy, chór, instrument strunowy oraz basso continuo (w kantatach świątecznych również na trąbkę oraz kotły).
Poezja Stoppera została wydana przez organistę i wydawcę z Sobieszowa (Hermsdorf) Heinricha Laua w 1749 roku. Ten sam Lau, współpracując ze stronnikiem Telemanna Reimannem z Jeleniej Góry, pojawia się również jako wydawca muzyczny. W związku z wydaniem kompozycji Reimanna, Lau miał również kontakt z Telemanem, ale niestety szczegóły tej znajomości nie są nam znane.
Według Eckerta Klessmana poeta Stoppe mógł znać Telemanna z czasów, kiedy obydwoje mieszkali w Lipsku. Nie ma na to jednak żadnego dowodu. Klauss Peter Koch uważa pytanie „w jakich okolicznościach doszło do współpracy pomiędzy Stoppe a Telemanem?” za nieuzasadnione.


„Daniel Stoppe z Jeleniej Góry na Ślasku; /Członek Niemieckiej Wspólnoty Językowej w Lipsku / duchowny/ poeta / napisał poezję śpiewaną na cały rok na wszystkie niedziele oraz dni świąteczne / żył w Lipsku oraz w Lubaniu”/ – wydaje się, że Telemann nigdy nie wykorzystał w kantatach bezpośrednio poezji Stoppego,  a wręcz przeciwnie użył teksty Stoppego wydane przez Christopha Heinricha Laua z Sobieszowa (Hermsdorf) pod Jelenią Górą od 1. niedzieli adwentowej do 27 niedzieli, czyli po Trinitatis (po Święcie Trójcy Świętej) dla rocznika kantat, tzw. rocznika kantat anielskich:


„Weiland/ Pan Daniel Stoppens/ Conrektoris w Jeleniej Górze,/ Pieśni Łabędzie,/ składające się z poetyckiego rocznika/ z / ewangeliami na wszystkie niedziele oraz dni świąteczne/ do których kapelmistrz Telemann/ napisał muzykę w Hamburgu,/ którą zakupić można/ u/ Christopha Heinricha Laua,/ organisty w Sobieszowi pod Chojnikiem, w pobliżu Jeleniej Góry.//Jelenia Góra,/ wydrukowano u Immanuela Krahna.” (Egzemplarz byłej Wrocławskiej Biblioteki Miejskiej, obecnie we Wrocławskiej Bibliotece Uniwersyteckiej).



 
 

Żary - miasto Telemanna